You are here:
Instalacje TV-SAT - DIOMAR Sp. z o.o.Stacje czołowe i multiswitcheCyfrowa Stacja Czołowa TANGRAMCyfrowa Stacja Czołowa CHAMELEON



4 kolejka Ligi Mistrzów

Przed nami 4 kolejka grupowej fazy Ligi Mistrzów. Głównymi truskawkami na torcie będą rewanżowe pojedynki Tottenhamu z Realem Madryt, Napoli z Manchesterem City oraz Romy z Chelsea.

Tottenham vs Real Madryt

Spurs zaskoczyli Królewskich remisując na Santiago Bernabeu.

Objęli prowadzenie w pierwszej połowie i choć w końcówce pierwszej połowy gospodarze wyrównali i mieli w tym spotkaniu więcej okazji do strzelenia kolejnych bramek i Spurs mieli dobre okazje by strzelić w tym spotkaniu drugą bramkę i wygrać mecz. Drużyna Mauricio Pochettino przyzwyczaiła obserwatorów do dobrej gry na wyjazdach gdzie Tottenham w czterech spotkaniach Premier League nie stracił nawet punktu, ale na Wembley gdzie w tym sezonie rozgrywają swoje mecze szło im gorzej. Ostatnio i pod tym względem drużyna się jednak poprawia co pokazuje wynik spotkania z Liverpoolem, wysoka wygrana 4:1. Przed rozpoczęciem rozgrywek w tej grupie Tottenham typowano raczej do zajęcia trzeciego miejsca, szybka wygrana z Borussią u siebie kazała zweryfikować te prognozy zwłaszcza, że ekipa z Dortmundu straciła punkty również w Nikozji i Londyńczycy są blisko zapewnienia sobie awansu. Spurs ostatnim razem grali z hiszpańskim rywalem w europejskich pucharach w sezonie 2007/08 gdy u siebie przegrali z Getafe 1:2 w Pucharze UEFA. Tottenhamowi jeszcze nigdy nie udało się na swoim terenie pokonać przeciwnika z Hiszpanii: w pięciu meczach zanotowali dwa remisy i trzy porażki.

Real w pierwszej połowie zdołał wyrównać po samobójczym trafieniu Varane'a.

Ale w drugiej połowie miał tyle okazji, ze powinien wygrać spotkanie i gdyby nieco skuteczniejszy był Harry Kane Królewscy mogliby nawet przegrać to spotkania. Największe zastrzeżenia po spotkaniu oczywiście wyrażano wobec Karima Benzemy, który zmarnował kilka znakomitych sytuacji. Nie tylko jednak Francuz ma problemy ze skutecznością, szczególnie w lidze gdzie po dziewięciu kolejkach Real miał pięć punktów straty do Barcelony i zajmował trzecie miejsce. Wyjazdowa wygrana z Borussią niemal jednak zapewnia awans Realu z grupy, bo Królewscy prócz rewanżu z Tottenhamem mają jeszcze do rozegrania domowe spotkanie z Dortmundczykami i wyjazdowy mecz z APOEL-em. Oczywiście będą jednak celować w pierwsze miejsce w grupie więc potrzebują korzystnego wyniku spotkania w Londynie. Ostatnim rywalem Realu z Anglii był Manchester City w sezonie 15/16 i Królewscy wywieźli wtedy bezbramkowy remis z pierwszego półfinałowego spotkania w Lidze Mistrzów by u siebie wygrać 1:0 i awansować do decydującego meczu. Real jest niepokonany w czterech ostatnich meczach wyjazdowych w Anglii (dwa zwycięstwa i dwa remisy), ogólnie wygrał sześc spotkań, cztery zremisował i pięć przegrał.

Napoli vs Manchester City

Partenopei zagrali słabo w pierwszej połowie meczu na Etihad Stadium, w której stracili dwa gole.

A mogli więcej i zmarnowali rzut karny, w drugiej było jednak lepiej, strzelili gola, ale i tka przegrali 1:2. Już przed spotkaniem z Manchesterem City właściciel klubu Aurelio de Laurentis sugerował, że drużyna przed ligowym spotkaniem z Interem powinni zagrać w zmienionym składzie, ostatecznie w spotkaniu zagrali zwykle rezerwowi Zieliński i Diawara, który wykorzystał rzut karny. Z uwagi na porażkę z Szachtarem w spotkaniu wyjazdowym rewanżowe spotkanie z City jest dla Napoli istotne, bo Ukraińcy mają jeszcze do dyspozycji spotkanie domowe z City, a obecnie trzy punkty przewagi nad zespołem Sarriego. Napoli dotąd spisywało się bardzo dobrze w meczach z angielskimi drużynami u siebie gdzie wygrali cztery z pięciu spotkań z angielskimi rywalami u siebie, a raz zremisowali: w sezonie 13/14 w Lidze Europy ze Swansea.

The Citizens w pierwszej połowie zupełnie zdominowali rywala, strzelili dwie bramki, a mogli dużo więcej.

W drugiej nieco spuścili z tonu co mogło się zakończyć stratą punktów, bo Napoli strzeliło gola po rzucie karnym. City zdecydowanie prowadzą w lidze, ale słabsza druga połowa z City i męki z Wolverhampton w Pucharze Ligi pokazują, że nawet tak niemal perfekcyjna machina ofensywna Josepa Guardioli może się zaciąć. Komplet punktów w trzech spotkaniach grupowych daje zespołowi z Etihad Stadium komfortową pozycję i jeśli nie przegrają w Neapolu praktycznie zapewnią sobie awans do fazy pucharowej. Oczywiście Obywatele celują w pierwsze miejsce i są zdecydowanym faworytem. Manchester City wygrał tylko jedno z ośmiu spotka we Włoszech: w sezonie 14/15 wygrali z Romą na wyjeździe 2:0. Inne trzy spotkania zremisowali, a cztery przegrali.

AS Roma vs Chelsea Londyn

Giallorossi zdecydowanie zaskoczyli w Londynie odrabiając stratę dwóch bramek, prowadząc nawet 3:2, a ostatecznie remisując z Chelsea 3:3.

Najlepszym zawodnikiem na boisku był bez wątpienia Edin Dzeko, który strzelił dwie bramki, a jedna z nich strzelona z woleja po podaniu Federico Fazio z pewnością będzie kandydowała do miana najładniejszego trafienia w tej edycji LM. Mimo remisu z Atletico u siebie i faktu, iż Giallorossi mają jeszcze do zagrania spotkanie w Madrycie mając po trzech spotkaniach pięć punktów Roma może liczyć na wyjście z grupy co ostatnim razem udało się Rzymianom w sezonie 15/16 kiedy Roma przegrała w dwumeczu z Realem Madryt w 1/8 LM. Roma pokonała Chelsea w jedynym wcześniejszym spotkaniu u siebie 3:1 w 2008 roku po dwóch golach Vucinica i jednym trafieniu Panucciego. Rzymianie w piętnastu spotkaniach przeciwko angielskim drużynom u siebie osiem razy wygrali, trzy razy zremisowali i czterokrotnie przegrali, ostatnio w 2014 roku w fazie grupowej LM z Manchesterem City.

The Blues w pierwszej połowie prowadzili z Rzymianami już 2:0, ale ostatnio dają o sobie znać ich problemy defensywne więc strata trzech goli w spotkaniu z całkiem niezłą ofensywnie Romą wcale nie jest tak wielką niespodzianką.

Antonio Conte miał w tym meczu kilka problemów: nie mógł w nim zagrać kontuzjowany Moses, a także nieobecny od kilku spotkań defensywny lider drugiej linii N'Golo Kante. Do kadry wrócił za to Alvaro Morata, który był jednak w cieniu rozgrywającego najlepszy jak dotąd mecz w tym sezonie Edena Hazarda. Mimo niespodziewanego remisu Chelsea jest liderem tej grupy z siedmioma punktami i ma przed sobą jeszcze domowe spotkanie z Atletico i wyjazd do Qarabagu. Mecz w Rzymie może się wiec okazać kluczowy, jeśli Chelsea go nie przegra zbliży się do wyjścia z tej wyrównanej grupy. Prócz wspomnianej porażki z Romą Chelsea przegrała jeszcze pięć innych meczów na wyjeździe we Włoszech, ostatnio drużyna gładko przegrała w 2012 roku z Juventusem prowadzonym wtedy przez tymczasowego trenera Angelo Alessio 0:3, przegrała też dwa poprzednie mecze: z Napoli, a także z Interem.



Plan spotkań 4. kolejki grupowej fazy Ligi Mistrzów

31 października 2017 - wtorek

20:45 - Basel vs CSKA Moscow
20:45 - Manchester United vs Benfica - CANAL+ Sport 2
20:45 - Celtic vs Bayern Munich
- CANAL+ (20:00 - studio, 22:45 - skróty pozostałych spotkań)

20:45 - Paris Saint Germain vs Anderlecht
20:45 - Atletico Madrid vs Qarabag FK
20:45 - Roma vs Chelsea - CANAL+ Sport
20:45 - Olympiacos vs Barcelona - nSport+
20:45 - Sporting CP vs Juventus

1 listopada 2017 - środa

20:45 - Liverpool vs Maribor - nSport+
20:45 - Sevilla vs Spartak Moscow
20:45 - SSC Napoli vs Manchester City - CANAL+ Sport
20:45 - Shakhtar Donetsk vs Feyenoord
20:45 - Besiktas vs Monaco
20:45 - FC Porto vs RasenBallsport Leipzig
20:45 - Borussia Dortmund vs APOEL Nicosia - CANAL+ Sport 2
20:45 - Tottenham Hotspur vs Real Madrid
- TVP1 (20:20 - studio, 22:55 - skróty pozostałych spotkań)
- CANAL+ (20:00 - studio, 22:45 - skróty pozostałych spotkań)



źródło: 

meczyki.pl